Razem raźniej – kobieta i mężczyzna na drodze do zdrowia

CBD dla zdrowia

Razem raźniej – kobieta i mężczyzna na drodze do zdrowia

Zdrowie zwykle się dostaje w pakiecie z pierwszym krzykiem. Potem wędruje się przez życie, próbując to zdrowie utrzymać. Najpierw w zależności od rodziców i opiekunów, potem od siebie samego i losu. Kobieta i mężczyzna – z drobnymi różnicami – mają podobne potrzeby w zakresie utrzymania dobrego zdrowia. Jeżeli wchodzą w związek, mogą wzajemnie się wspierać.

Kobieta, mężczyzna i jedzenie

Jeżeli Twój partner zajada się słodyczami, na śniadanie pochłania drożdżówki, a jego kolacja składa się z chipsów, to pewnie czujesz złość albo przynajmniej dyskomfort. Zwłaszcza jeśli robisz wszystko, by zdrowo się odżywiać. Nie dla mody czy wizerunku. Dlatego, że rozumiesz, jak ważne są pokarmy, które trafiają do ludzkiego organizmu. Bo jeżeli wierzysz, że:

  • biały cukier wyznacza prostą drogę do m.in. cukrzycy, insulinoodporności, próchnicy,
  • biała mąka pszenna to puste kalorie, ziarna odarte z cennych minerałów i witamin,
  • niektóre konserwanty w popularnych słodyczach mogą przyczynić się do powstania alergii czy nawet astmy,

to bardzo Ci przykro, jeśli ktoś bliski sam sobie to podaje. Problem w tym, że osoba, która nie interesuje się tematem żywienia tak jak Ty, ma inny punkt widzenia. Mniej świadomy, więc się tak nie przejmuje.

Czy zatem strategia „zabraniam” się sprawdzi? Być może, ale raczej nie tak, jak chcesz. Partner jako dorosły człowiek ma prawo samodzielnie decydować o swoim odżywianiu. Uszanuj to prawo. Wypróbuj jednak kilka sposobów, które nie tylko dadzą szansę, by na obu Waszych talerzach zagościły zdrowe pokarmy. Umocnią też Waszą relację.

Wspólne uzdrawianie posiłków:

  1. Planujcie, co chcecie ugotować w tygodniu, i według tego (z listą) zróbcie zakupy – mniej „śmieci” spożywczych w domu to mniej pokus. Po przekąski sięga się z nawyku, nie głodu. Jeśli zabraknie w kuchni batonów, to jabłko samo wskoczy w dłoń.
  2. Jak najwięcej potraw przygotowujcie razem. Przy okazji wyjaśniaj, że np. do sosu chcesz dodać brokuł: „Wiesz, że brokuł ma ponoć silne antynowotworowe właściwości? Chyba warto jeść go częściej”.
  3. Dekorujcie potrawy – ten trik przydaje się przy dzieciach, ale dorośli też jedzą oczami. Wzorek z borówek na tradycyjnej owsiance będzie miłym wizualnym akcentem, a przy okazji: „Podobno borówki mają składniki poprawiające pamięć. To by się nam przydało”.

Takie przemycanie treści w łagodny sposób nie odstraszy nikogo (byle zachować umiar – nie rób wykładu o wartościach każdego produktu na talerzu), a być może zachęci osobę towarzyszącą do własnych przemyśleń.

15 lat temu zdrowe odżywianie nie było tak popularne jak teraz. Ja jednak już wiedziałam, że w naszym domu, ze względu na dzieci, nie będzie tradycyjnie. Zamiast cukierków na stole leżał koszyk z owocami, na deser piekłam własne ciasto słodzone suszonymi daktylami, a obiady zawsze miały spory dodatek czegoś zielonego. Po chleb na zakwasie szłam do jedynego w mieście sklepu ze zdrową żywnością. Mój mąż wolał drożdżówki. Nie naciskałam. Coraz częściej się jednak zdarzało, że odkrawał sobie 2 kromki, bo nie chciało mu się jechać do piekarni. Stopniowo całkowicie zrezygnował ze słodkich bułek na rzecz żytniego bochenka – nawet nie wiedział, kiedy zaczął mu bardziej smakować.

Kasia

No rusz(cie) się już – razem raźniej

W zdrowym ciele zdrowy duch – tak mawiał niegdyś każdy wuefista, by zachęcić uczniów do aktywności. Dziś to hasło nabrało większej wartości poprzez naukowe badania. Nie trzeba już nikogo przekonywać, że zdrowie fizyczne zależy od tego, co jemy, i od tego, czy się wystarczająco dużo ruszamy.

Umiarkowany ruch (zostawmy wyczynowy sport na boku), ale codzienny, przynosi ogromne korzyści. Wybierz to, z czego czerpiesz przyjemność, bo tylko wtedy wytrwasz, np. spacer, bieganie, jazda na rowerze, gimnastyka, pływanie.

Jeżeli starasz się o trochę więcej niż niezbędne minimum aktywności (wg WHO 150–300 minut tygodniowo), to robisz coś wspaniałego dla organizmu:

  • wzmacniasz siłę mięśni,
  • poprawiasz gęstość kości,
  • dorabiasz się lepszej odporności,
  • wspierasz układ krwionośny, by lepiej odżywiał oraz dotleniał serce i inne narządy (w tym mózg, który w dzisiejszych czasach pracuje na pełne obroty),
  • regulujesz ciśnienie oraz pracę układu pokarmowego.

To tak z grubsza. Można wspomnieć jeszcze o gubieniu zbędnych kilogramów, ale to taki szczególik 😉

Czy takie korzyści nie należą się każdej kobiecie, każdemu mężczyźnie, Twojemu partnerowi? Och, żeby tylko mu się chciało!

Może być tak:

Ania, obejrzymy coś razem?

Pewnie, Jacek. Ale jak wrócę ze spaceru, dobrze? Muszę się przejść po całym dniu przy komputerze.

Dobra, to ja w tym czasie dokończę mój serial, a jak wrócisz, zaczniemy ten, który ty wybierzesz.

Albo tak:

Ania, obejrzymy coś razem?

Pewnie, jak wrócę ze spaceru. Muszę się przejść po całym dniu przy komputerze. Albo wiesz co, Jacek? Może chodź ze mną. Połazimy trochę po lesie.

Hmm, czemu nie. W sumie też chętnie rozprostuję nogi.

Pierwsza wersja brzmi stereotypowo, ale niestety wciąż króluje w polskich domach. Natomiast druga wydaje się zbyt piękna. Jak to? Jacek tak od razu się zgadza? A pokusa serialowa wyciągająca swoje macki z telewizora?

Czasem tak jest, że tylko Ty – czy jesteś kobietą, czy mężczyzną – w coś się angażujesz. Może masz taki nawyk od zawsze (zanim się poznaliście), i nawet nie przyszło Ci (i partnerowi) do głowy, że da się to robić razem.

Propozycja: „Pójdziesz ze mną?” ma potencjał – być może przemieni się w Waszą wspólną tradycję.

Hola, ale gdzie się podział zdrowy duch? No jak to gdzie – na drodze do zdrowia!

O relacjach, spaniu i błogim relaksie

Było o jedzeniu – dobre jedzenie z pewnością sprzyja lepszemu nastrojowi.

Było o ruchu – wyrzut endorfin podczas wysiłku fizycznego to czyste szczęście.

Jednak wciąż wiele kobiet i mężczyzn zapomina o trzecim składniku zdrowego trio – kondycji psychicznej.

Jeżeli którykolwiek z nich – pokarm, aktywność fizyczna, stan emocjonalny – zostaje zaniedbany, pozostałe zaczną szwankować. Bo organizm to jedność, a nie suma odrębnych kawałków poskładanych w ciało.

Co tu jest do zrobienia razem? Znacznie więcej niż przy poprzednich punktach. Twoje i partnera zdrowie psychiczne ma szansę mieć się bardzo dobrze i współpracować z fizycznością, gdy:

  • dbasz (i vice versa) o Wasze relacje: zaufanie, uszanowanie granic, asertywność itp.,
  • spotykasz się z innymi ludźmi (byle sympatycznymi),
  • wysypiasz się i relaksujesz.

Ostatnie zalecenie brzmi przyjemnie. Dlaczego więc ludzie często z tego rezygnują? Dobre pytanie!

Razem łatwiej i przyjemniej

Nie zmienisz całego świata, a i partnera nie wolno Ci zmuszać. Daj więc dobry przykład swoim sposobem życia.

Dbaj o siebie, o swoje potrzeby i w przyjazny sposób zachęcaj bliską osobę, żeby Ci w tym dbaniu towarzyszyła. Razem na drodze do zdrowia łatwiej, przyjemniej i konsekwentniej wytrzymuje się w każdym działaniu.

Jeśli chcesz dorzucić do pakietu troski (pokarm, ruch, relaks) dodatek wysokiej jakości, to pamiętaj o olejach Canna Queen. Bo ich właściwości wspierają każdy omawiany w artykule punkt, przy czym działają na organizm jako na harmonijnie zgraną jedność.

Udostępnij ten post

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *